Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 686 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


ciepło o burzy:)

sobota, 10 sierpnia 2013 23:50

W poszukiwaniu  sensownych rozwiązań ,...myśli,...przemijającego czasu... i ogarnięcia  tej nieustannie przyczajonej niemocy pojechałam do miejsca mojego dzieciństwa. Do miejsca gdzie życie tak błogo i spokojnie  sobie zwyczajnie płynie,bez TV, radia,internetu, i wszelakiego "szumu" tego świata ,a nawet zasięgów dla wszelakiej maści sieci telefonicznych.W nadziei,że coś dobrego z tego wyniknie...dobrego dla mnie i moich myśli, a może nawet czynów.

To miejsce, gdzie zawsze czas działa na korzyść potrzebującego. Życie zaczyna się o świcie..piąta dwadzieścia, spacerek z pieskiem..boso po rosie.Nie dlatego,ze musisz..ale dlatego,ze chcesz....nie dlatego,że dzwoni budzik,ale dlatego,ze właśnie otwierasz oczy..Wstajesz, wkładasz na plecki  cokolwiek ciepłego...i idziesz...Zimne stopy i ciepło na duszy..bez myśli,ze coś trzeba po drodze załatwić..o czymś nie zapomnieć..lub po prostu  zaraz wracać...Myślisz tylko o tym.."Boże jak pięknie..mokro i zielono"...a potem też i o tym..."Boże przecież nie ubrałam stanika"..ale czort tam,...nie ma to znaczenia..

Z tak zaczętym dniem.....kawa smakuje wybornie...Nawet bez towarzystwa.Chociaż ....w zasadzie tego nie wiem,...inaczej nie piłam.

Dzień kończy się w takim miejscu....z nadejściem zmroku,  w klimacie wspomnień i narzekania na ...komary:)

Pomyślałam...tydzień pobytu na wsi,otoczonej lasem..na styku dwóch pięknych jezior okraszony upałem w ciągu dnia, burzami  nocnymi i cudnym świtem..może zdziałać wiele..dla jednej skomplikowanej istoty.Jeśli do tego dodać jeszcze pracę ...sprzątanko w domku, gotowanko tylko tego na co mama ma ochotę, pieczenie ciasta tylko takiego na jakie ma się ochotę......a na deser zadowolone minki  mamy i córki....to czego chcieć więcej.

Wszystko tu ..miejsce,klimat...strach przed potworną burzą(a trzeba wiedzieć,ze tu nie jest to zwyczajny błysk i huk...bo do tego dochodzi jeszcze odgłos drżących szyb w oknach, kiedy ma się  wrażenie,ze zaraz wypadną)...wymusza na mnie szczególne myśli..Nie, nie znaczy,że złe czy katastroficzne...ale zwyczajnie ludzkie i o dziwo ciepłe...Może tak ma być..?.. Burze mojego dzieciństwa  przecież były ciepłe i niegroźne...

Burze mojego dorosłego życia..zawsze budziły lęk...Ale nie umiałam go chyba nazwać....

Burze mojego życia teraz....wiem,że są inne..Tylko szukam  odpowiedzi jakie....i dlaczego nie tak ciepłe i niegroźne...skoro bez nich nie może być..


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

gdzieś...

sobota, 11 maja 2013 9:32

 No i przyszło lato, niemal pominęło wiosnę.

Wszędzie zielono,kwitnąco,upalnie...znów wszędzie słychać świergot ptaków.

Burze nieśmiało czają się do ataku....

Obudzona do życia natura..piękne chwile dla oka i ucha..

Widzę, patrzę i czuję..........a jednak coś nadal mi nie pasuje.

Nie jestem w tym wszystkim jeszcze...zatrzymałam się,..

Ciężko mi jakoś wystartować do optymizmu..spacerów i działania..

Marazm mojego życia mnie osacza..a ja jak na razie  nic z tym nie umiem zrobić..

nigdy taka nie byłam..

Izolacja  ludzi mnie przeraża.. zamykają się w swoich światach, twierdzach i bunkrach..

pogrzebano ludzką życzliwość i rozmowy....grzebie się nawet  myśli o tym,ze zwyczajnie

człowiek może nic nie chciec od człowieka...prócz tego, by pozostał

.......człowiekiem..uśmiechniętym i życzliwym .

Czasami mam wrażenie,że jestem na jakiejś wojnie o .....przetrwanie.W dzikim buszu..

Jestem świadoma,że świat się zmienia....nawet tu na dalekiej Syberii, że zmieniają się ludzie

 Rozmyslam nad tym jak przetrwać... człowiekiem... w takim świecie, z tak smutnymi

i uzbrojonymi po zęby w nieufność, wyższość.....chyba jeszcze ludźmi:) .

Rozmyślam nad niemocą, która się do mnie  i kilku moich bliskich...prztuliła..

Jak to ogarnąć...i gdzie to słońce dla mnie?..Dlaczego tak wolniutko lezie...? :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Od razu bedzie lato?...:)

poniedziałek, 01 kwietnia 2013 13:30

Chwila ciszy...i zadumy.Wszyscy wyjechali..zostałam tylko ja i psy...

Syn z synową i córka pojechali odwieżć moją mamę  do domu a siostrę do pociągu..

Znów martwiłam się jak dojadą, jak przyjedzie mama, czy nie utknie gdzieś w zaspach..

czy wogóle przyjedzie z powodu zawiei i zamieci śnieżnych..

I znów tym razem się udało....

Zmęczyła nas ta zima...zimą i narzekaniem..mrozem, śniegiem i niepewnością..

całą swoją bielą i długością...

Chyba nawet moja Syberia  ma jej dość....

ma jej dość mój pies i moje oczy...moje buty..czapki i rękawice

moje wrony, brzozy i mimozy:)..

A dziś rano widoki jak na białej pustyni...niebo zlało się z ziemią.. i okryło biała pierzyną

do wieczora być może ...bedzie tu jedno wielkie...białe morze:)

a może..

może wszystko skuje się jeszcze lodem:)...jak w horrorze..:)..hmm, może:)

Na razie pada i prószy.I co ciekawe..jest już  mojemu pieskowi po uszy:)

Mogłabym jeszcze o tej wiośnie tak długo,....ale na tym zakończę:)

Czekam lata od jutra....bo wiosna jak widać innymi drogami poszła.

Wielkanoc..zrobiła nas w wielkiego konia....

..a my czekaliśmy na zająca:)..małego, szarego ,...ale zająca:)

Niech od razu będzie lato....stać mnie na to:))))

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Palma...:)

niedziela, 06 stycznia 2013 12:18

Palma w postaci ludzkiej..

 urodzona w zwyczajnym stwierdzeniu"palma  odbiła":-)

Pól swojego życia spędziłam nie znając,

nie dotykając, nawet nie będąc w cieniu takiej palmy

Drugą połowę jak mi sie zdaje spędzę w obecności takich ..

i wciąż nowych rodzących się palm.

Setki  różnej wielkości i  odmian..prawdziwy busz:), skrzywionych ludzkich odmian

Życzliwośc ludzka nigdy nie rodzi się w cieniu takiej palmy

ba,...nawet nie przetrwa w jej cieniu już wcześniej urodzona.

Umiera pierwszym oddechem,niewidoczna dla innych, znieczulonych jej cieniem.

I nigdy nie przestanie mnie zadziwiać jak prosto, jak łatwo jest się pogodzić

 z niszczącą obecnością takiej palmy...z jej cieniem

A przecież...zanim sie zadomowi i rozczochra.. :-)na dobre.

 jest jednym z nas..zwyczajnym życzliwym człowiekiem..

Trzeba (ja muszę)zaplanować w Nowym Roku wymianę okularów

takich, które poradzą sobie nie tylko ze słońcem..ale i z cieniem

a przy tym...nie zgubią ŻYCZLIWOŚCI...;-(


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (12) | dodaj komentarz

pomyślę..:)

niedziela, 30 grudnia 2012 22:08

Stary Roczek sie kończy..za chwilkę Nowy sie zaczyna

trzeba bedzie coś sobie obiecać.. może coś pozmieniać

a może  wszystko zostawić jak jest..

pomyślę...

Wszystkim życzę aby Nowy 2013 rok był rokiem szczęśliwym

 pełnym ciepła miłości i życzliwości...

niech rodzą  się wciąż nowe marzenia ...by czekac ich spełnienia:)

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

..życie:)

niedziela, 02 grudnia 2012 9:13

Troszkę czasu minęło..gdzieś  się popłynęło;-)..z życiem

A miejsce ciemności?

Chciałoby się tu wpuścic troszkę jasności, żadnych sumowań i zamknięć..

Nikogo czas nie oszczędza..moją bezsenność czas zamienił na zdrową senność,

przytulił...wyciszył i ukołysał, wpuśćił deczko słońca i ciepła

czas.............

morski czas, czasami czynił ze mną cuda, myślałam, że tak już nigdy się nie uda

a jednak.....

piasek na oczy czasami doskonale działa:-)

Moja Syberia wciąż bez śniegu....a każdy miesiąc ma 2 tygodnie...

wszystko sie pochrzaniło..:)

..i tylko schody nie zmieniają kierunków, raz idzie się w dół, raz w górę..

a innym razem nawet  są zakręcone.

Ale nie stoję..kiedy się  budzę ze zdrowego snu.wciąż gdzieś..i po coś idę..

...po marzenia..:-)?

...po zdrowie..:-)?

...po uśmiech..:-)?

...po muzykę..:-)?

..a później przytulam sie do tego wszystkiego...i nigdy dość:)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

bez okazji ;)

niedziela, 02 września 2012 8:37

Marzenia...czasami sie spełniają

Istotą jest je mieć..malutkie, najmniejsze, całkiem zwyczajne

A jeszcze lepiej po prostu je nazywać, czasami o nich mówić..

..do siebie...do księżyca..do ludzi...

Wierzę w magię wypowiadanych marzeń...

A zwyczajnie po ludzku..nie bać się swoich marzeń...

Odszukać..odkopać...wyciągnąć z zakamarków....

..i po prostu chcieć je mieć, zawsze blisko..

I jesli ktoś mi mówi,że nie ma marzeń..nie uwierzę

 zapewne ma ich nadwyżkę ...i nie widzi,że właśnie  niektóre się spełniają:)

Moje małe marzenie o piasku...spacerku  brzegiem morza...

wypowiedziane, gdzieś, kiedyś..się spełni :)

...a wydawało się,że  długo..długo jeszcze będzie  tylko w sferze marzeń

Mieć, nazywać i spełniać marzenia .... 

Tak  bez okazji, przy niedzieli ... wszystkim życzę :)))

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

całe 4 dni..

środa, 01 sierpnia 2012 23:08

Całe  4..(słownie ..cztery) dni  ojcowskiego urlopu darowane dziecku ..

Co ja piszę..darowane dziecku..dziecku  i matce..Bo nigdy nie spotyka sie z dzieckiem bez

 niej .Przez pięc lat uczył córkę tych spotkań..spotkań wspólnych z matką...inaczej nie było...

..a teraz...? teraz chciałby...denerwuje sie ,że córka nie chce bez babci do niego przyjechać..

 a jak Ona ma to zrobić?..nie zna innej sytuacji, wie,że wyjazd do ojca zawsze jest z babcią.

Inna sprawa,ze lubi babcię, czuje sie przy niej bezpiecznie..Ale niestety babcia jest juz 

wiekowa i niekoniecznie chciałaby jechać tyle kilometrów i zajmowac się nimi, spędzac czas

tak jak chciałby syn z  dzieckiem .Zaczyna  ją to męczyć, ale robi to dla syna..niańczy go 

wciąż ....i psioczy. A co będzie jak jej zabraknie......? Czy córka zechce spędzać z nim czas

bez babci, skoro teraz nie chce...?

Nic nie dają moje rozmowy i sugestie, bo nic nie chce zrozumieć.Sam chyba uwierzył w to,że

tak będzie zawsze...a przecież nie będzie.Trudne i nieprzewidywalne idą czasy dla tych

relacji..i oby weszły na dobry tor....

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

ciepło wszędzie:)

sobota, 28 lipca 2012 9:53

ciepło...ciepło wszędzie..

aż chce się  napisać "co to będzie"?

na niebie...wokół siebie...na duszy..:)

gdziekolwiek się czlowiek nie ruszy;-)

i dziwnie tak jakoś sie porobiło,że nic a nic nie przeszkadza

żar się z nieba leje......rozum szaleje

i tylko ten piorun i "tornador"( jak mówi moja mama na  wichury ) niech znika lub maleje

cała reszta niech trwa i grzeje...;-(

zmiany klimatu na Syberię przylazły..

nieśmiało ...rozważnie ...a czasem i na poważnie...

ciepło...ciepło  wszędzie;-(

chyba  już nie będę myślała co z tym będzie...

 ..może zwyczajnie ciepła ..jesień  przybędzie..

 chciałabym....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

koniec urlopu:(:(:(

niedziela, 22 lipca 2012 20:43

Koniec urlopu, od jutra harówka...

no i od jutra na pewno już będzie słoneczko..

zawsze tak jest..idę do pracy, zaczyna być lato..

postanowiłam nie martwić sie tym, będę urlopować po pracy..

zwłaszcza,że okoliczności mam sprzyjające..

do wody blisko..córka na wakacjach poza domem jeszcze jakieś 2 tygodnie

trzeba ten  czas dobrze wykorzystać i nie myśleć o głupotach:)

jest dobrze....a może będzie jeszcze lepiej...

Dziś muszę sie wyspać...a jutro w  po urlopowy poniedziałek ... nie dać  się zwariować

włączyć luzik...i robić swoje.Zobaczymy czy sie uda:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  37 694  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

..Ja.ot po prostu ja,..promienna za dnia,zyczliwa i wrazliwa,.z szacunkiem do wszystkiego co piekne.trudne i"nieuczesane"..i tylko ten wieczorny szept...donikąd...ot po prostu ja.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 37694

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl